Skip to main content
mężczyzna z katarem

Suche powietrze a katar – jak uniknąć dolegliwości?

Suche powietrze w pomieszczeniach może niekorzystnie wpływać na nasze samopoczucie. Szczególnie zimą, kiedy we wnętrzach uruchamia się ogrzewanie za pomocą kaloryferów czy piecyków, użytkownikom mieszkań i innych lokali może doskwierać szereg objawów związanych z ekspozycją na zbyt małą wilgotność powietrza. Takie warunki mogą nasilać objawy nieżytu nosa czy też alergii.

Suche powietrze a katar – najbardziej cierpią dzieci

Na nasilenie objawów chorób układu oddechowego w związku z suchym powietrzem najbardziej narażone są dzieci. Nawilżanie powietrza w mieszkaniu, w którym mieszkają niemowlęta czy kilkulatki, może być kluczowe w celu uniknięcia dużego dyskomfortu. Jak to najlepiej przeprowadzić? Dużo zależy od zasobów finansowych oraz możliwości zmiany wystroju poszczególnych wnętrz. Jeśli nie chcemy za bardzo inwestować w różne rozwiązania techniczne, istnieją łatwe metody dostępne dla każdego, np. ustawienie w pokojach pojemników z wodą, żeby parowały czy regularne wieszanie we wnętrzach nawilżonych firanek, ręczników, innych tkanin (najlepiej takich, które długo schną). Można używać również rozpylaczy (warto wybrać takie, które rozpylają bardzo małe drobinki wody) lub po prostu zainwestować w nawilżacz powietrza.

Alergia w sezonie grzewczym

Przesuszanie powietrza w domach nasila objawy alergii. Suche powietrze może sprawiać, że do dróg oddechowych łatwiej będą dostawały się różne drobinki i pyłki zawierające alergeny. Jeśli z mieszkania korzysta ktoś z alergią, będzie częściej wykazywał objawy i będą one silniejsze. W takiej sytuacji dobrze jest nabyć profesjonalny nawilżacz. To urządzenie elektryczne, rozpylające w delikatny, ale równomierny sposób parę wodną w pomieszczeniu, w którym zostanie ustawione. Nawilżacze uważa się za bardzo wydajne i idealne do pomieszczeń, w których nie można zmieścić naczyń z wodą, bo byłoby to zbyt niebezpieczne lub psujące wystrój wnętrza. Czy mają jakieś wady? Jeśli są, można je wyeliminować decydując się na najbardziej odpowiedni rodzaj nawilżacza, bo jest ich wiele, np. parowe czy ultradźwiękowe. Różne są także ceny, więc już w najniższej półce cenowej (ok. 100 zł) można znaleźć całkiem nieźle sprawdzające się urządzenia.

Katar od kaloryferów – czy to możliwe?

Pracujące kaloryfery i brak nawilżania powietrza – takie połączenie oznacza kłopoty. Może wtedy pojawić się znacznie więcej infekcji, jak również ataków alergii. W przesuszonych, ogrzewanych mieszkaniach kichanie i nieżyt nosa nie są niczym dziwnym. Problem rozwiąże wspomniany już nawilżacz, ale nawet najlepszy model nie pomoże, gdy nie będzie się z niego właściwie korzystać. Przede wszystkim trzeba unikać efektu „tropików” w mieszkaniu, czyli nawilżać ogrzane powietrze. Sprzęt powinien pracować w niższej temperaturze, np. po dokładnym codziennym wywietrzeniu mieszkania, przed włączeniem kaloryferów. Najlepsza temperatura, przyjemna i przy tym nie wpływająca negatywnie na samopoczucie czy też choroby układu oddechowego, wynosi ok. 20 stopni. Jeśli z pomieszczenia korzystają osoby zakatarzone lub z innymi infekcjami, działanie nawilżacza można wykorzystać do przeprowadzenia inhalacji.

Powiązane wpisy

notatka